,, Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia... "
Paulo Coelho
Minęła środa, czwartek, piątek a ja nadal byłam w rozsypce. Obudziłam się ślicznego ciepłego sobotniego poranka około 10. Spojrzałam odruchowo na kalędarz wiszący obok mojego łóżka. Był 31 marzec. Zorientowałam się że za 26 dni mam egzamin a rodzice będą w domu za jakieś dwie godziny ! Wstałam z łóżka biegnąc na górę. Był okropny bałagan, w domu śmierdziało papierosami, na stole była butelka po alkoholu, pod stołem kilkanaście puszek piw a na stoliku w moim pokoju resztki marihuany którą paliłam wczoraj z Dominikiem. przyznam że niezła faza była. Zaczęłam biegać po domu i zbierać wszystkie śmieci do worka. Kiedy wszystko wyrzuciłam to zaczęłam odkurzać, potem myłam podłogi i wycierałam kurze w salonie. Wywietrzyłam salon i kuchnię. Ogarnęłam kuchnie, a potem pobiegłam do swojego pokoju i jakoś trochę posprzątałam kiedy do domu weszli moi rodzice. Otworzyłam pośpiesznie balkon bo w moim pokoju też czuć było papierosy. Ania !- rozległ się krzyk mamy z niższego piętra. Nie odzywając się nic weszłam do swojej garderoby która była połączona z łazienką więc wystarczało zamknąć drzwi od garderoby i wtedy nikt nie mógł wejść. Spojrzałam w lustro i zaczęłam mówić do siebie w myślach. Zastanawiałam się co ja robię ?! Za 26 dni egzamin a ja pale piję i jeszcze jaram zioło. Nie podobało mi się to. Miałam cały tydzień zawalony wagarami w dodatku nie usprawiedliwiony. Wyglądałam bardzo źle. Oczy małe i czerwone od płaczu i ćpania... Cera zrobiła się strasznie przesuszona od fajek a kac jaki miałam przez ostatnie dni właśnie mijał.
Bez zastanowienia wzięłam się za siebie. Wszystko robiłam w ekspresowym tępie aby rodzice niczego nie podejrzewali. Wskoczyłam pod prysznic i umyłam swoje okropne włosy wtedy tata zapukał do mojej garderoby a ja krzyknęłam ,, zaraz wyjdę ! " potem nałożyłam na siebie tonę makijażu i kremów żeby mama nie poznała że coś mi jest i że mam taką cerę, a ona akurat bardzo dobrze się na tym znała.Ubrałam rurki i zieloną bluzkę, nałożyłam Bandamę, dodatki i wyszłam. Rodzice byli na dole więc zeszłam szybko do nich i uściskałam ich z całej siły. Strasznie się za nimi stęskniłam ale w sumie to dobrze że nie musieli oglądać mojej depresji.
-Córeczko jak minęły urodziny ? - zapytał tata.
-Było świetnie, dostałam mnóstwo prezentów ! - powiedziałam z wymuszonym uśmiechem.
-Coś się stało? - zapytała mama.
-Nie ? A co miało się stać ? - zapytałam.
-Dziwnie wyglądasz- powiedziała.
-Mało spałam- skłamałam.
-No to wszystko wyjaśnia, jak tam przygotowania do egzaminów ? - pytała mama.
-Bardzo dobrze, a teraz przepraszam was ale muszę wyjść bo jestem umówiona z Dominikiem- chciałam uniknąć dalszych pytań rodziców i moich kolejnych kłamliwych odpowiedzi.
-Z Dominikiem ? A nie z Mateuszem ? - zapytała mama.
To pytanie wybiło mnie z tropu. Cały czas modliłam się żeby mama o niego nie zapytała ale stało się. Burknęłam tylko NIE pod nosem i wyszłam jak najszybciej z domu. Łzy zakręciły mi się w oczach ale zmusiłam się do tego aby nie płakać kolejny raz.
Wyszłam na dwór, było ślicznie. Słońce grzało niesamowicie.
Bez zastanowienia poszłam do Dominika.
-Siema, chyba zmądrzałam- powiedziałam z uśmiechem zaraz po tym gdy otworzył mi drzwi.
-Wchodź- odpowiedział niby od niechcenia.
-No więc.... co robimy ? - zapytałam.
-Z czym ? - odpowiedział pytaniem na pytanie.
-No wagary... moi rodzice dzisiaj rano wrócili a ja udaję że wszystko jest świetnie, a zeszyty z ostatniego tygodnia są puste. W dodatku nie mamy usprawiedliwień- narzekałam.
-Nie przejmuj się, podrobimy. W poniedziałek pójdziemy do szkoły i pokombinujemy-odparł.
-No okej....- odpowiedziałam ze smutkiem.
-A jak się trzymasz ? - zapytał.
-Źle, sam widzisz jak wyglądam- odparłam.
-Widzę tonę tapety która zakryła twoją śliczną buzię, trochę jednak przesuszoną przez fajki- uśmiechnął się.
-Tak wiem, lecę do Karoli wziąć lekcje- pożegnałam się i wyszłam.
Zmierzałam w kierunku Karoliny domu gdy nagle zobaczyłam go... Krzyczał do mnie coś ale ja wyciągnęłam natychmiast słuchawki i włączyłam dopamine. Krok mój przyspieszył się o dwa razy, już prawie byłam u Karoli a on dalej szedł za mną. W końcu zadzwoniłam i wpadłam do jej domu jak z procy.
-Zamykaj szybko drzwi ! - krzyknęłam.
-Spoko, wyluzuj. Co jest ? - zapytała z zaciekawieniem.
-Ten kretyn za mną szedł, mam tego dość. Rodzice wrócili a ja byłam na tygodniowych wagarach ! Ciekawe jak podrobię to cholerne usprawiedliwienie ! - smutałam.
-Będzie dobrze., chodź dam Ci zeszyty- powiedziała z uśmiechem.
-Dobrze.
Pokój Karoliny był bardzo przytulny w kolorze zieleni. Miała mnóstwo pułek z książkami, szafę, biurko i słodkiego pieska leżącego na łóżku. Z tego co Karolina mówiła to Mateusz chodzi trochę przybity ale jak trzeba to się uśmiecha. Dała mi 14 zesztytów czyli tyle ile mamy przedmiotów. Z matmy 12 kartek do przepisania, z polskiego 15, z anglika 8, z niemca 4 .... No super, będę miała co robić. Nie tracąc czasu wróciłam do domu i zaczęłam przepisywać matmę. Gdy mama wchodziła mówiłam że odrabiam lekcje.
Skończyłam wszystko o pierwszej w nocy. Super, całą sobote spędziłam nad przepisywaniem zeszytów- pomyślałam. Rodzice byli zdziwieni że jest sobota a ja nigdzie nie wychodzę. Więc wzięłam książkę... zrezygnowałam z laptopa bo nie chciałam z nikim pisać... to znaczy nie chciałam żeby on do mnie pisał.
Spojrzałam na swoje rany które kryły się pod długimi rękawami szarego swetra. Były wielkie strupy... na pewno zostanie mi blizna- pomyślałam. Jaka ja byłam głupia żeby się ciąć, pić, palić i ćpać ! Co się ze mną stało ?! Moje rozmyślenia przerwał SMS od Karoli ... ,, Pusto na gg bez ciebie, nie mam z kim pisać -,- " . Przeczytałam i weszłam na to cholerne gadu... na początek usunęłam go ze znajomych a potem pisałam z Karolą do 3 w nocy o wszystkim. Zasnęłam z laptopem w łóżku ...
Czytelnicy ! <3
Macie w tym rozdziale zdjęcia mojego autorstwa.
Nareszcie udało mi się coś znaleźć ; )
Niektóre są już bardzo dawno robione ale lubie je ; d
Następny rozdział będzie ... nie mam pojęcia kiedy ; )
W niedziele mam projekt, i naukę do sprawdzianu z Fizyki więc nie wiem.
Ale od środy (?) jest wolne chyba wiec jakoś w tygodniu opublokuje
kolejny : **
Pozdrawiam ; *



Słuchaj , wszystko ładnie pięknie , ale coś Ci się pokręciło..
OdpowiedzUsuń2 razy w roku urodziny ?