-Aniu, o nic się nie martw. Jak wrócę to będzie jak dawniej. Wyjazd nie zmienia moich uczuć do Ciebie.
Odpisałam mu:
-Tak? A jak spotkasz tam jakąś dziewczyne która jest lepsza i ładniejsza ode mnie ?
-Nie. Nie ma żadnej ładniejszej niż ty.
-No wątpię-wystukałam ze złością.
-Kochanie, jesteś dla mnie najważniejsza. Nigdy Cię nie zostawię, rozumiesz ?
-Tak... proszę Cię chodź do mnie teraz... potrzebuję Cię-napisałam prawie płacząc.
-Jestem na peronie 2 przyjdź....
Zebrałam się szybko i biegłam na dworzec kolejowy. Wiedziałam że pociąg odjeżdża o 2.00 a była 1.40
W końcu dobiegłam i go zobaczyłam.
-Nie chcę zostać sama-powiedziałam płacząc.
-Nie zostaniesz, wrócę za miesiąc i wszystko będzie jak dawniej obiecuje- powiedział załamany.
Usłyszałam że nadjężdza pociąg.
Mateusz zaczął mnie całować.
Pociąg stanął na torach a Mati zabrał rzeczy i wsiadł. Pocałowałam go mówiąc ,, będę tęsknić" odpowiedział tylko krótkim kocham cię.
W końcu konduktor zwrócił mu uwagę aby już się odsunął bo pociąg odjeżdża. Drzwi się zamknęły a ja poczułam pustkę. Patrzałam na pociąg który znikał w otchłani ciemnej nocy...
Wróciłam do domu.. Pierwsze co zrobiłam to zadzwoniłam na skypie do Karoli i opowiedziałam jej o wszystkim. Rozumiała mnie doskonale, wiedziała że tęsknota to okropne uczucie ponieważ sama jej doświadczyła. Byłam załamana, nie mogłam spać. Lecz w końcu odezwał się głos w mojej głowie ` Jeśli mnie naprawdę kocha, to nie zakocha się w żadnej innej `. Myślałam pozytywnie. Zasnęłam o 4 nad ranem.
***
Około 6.40 zadzwonił mi telefon. Nie patrząc kto dzwoni odebrałam.
-Ania?-odezwał się głos po drugiej stronie.
-Tak, to ja-ledwo z siebie wykrztusiłam
-Doleciałem, wstawaj bo się spóźnisz do szkoły kotku-zaśmiał się.
-Do szkoły.. o boże zapomniałam ze już dzisiaj trzeba do szkoły !-otrzęsłam się
-Tak, ubieraj się. Zadzwonię wieczorem.
Rozłączyłam się pośpiesznie i poszłam szybko na dół nastawić wodę na Kawę. W końcu nie spałam pół nocy. Potem zahaczyłam o łazienkę. Wyszłam z mokrymi włosami popijając kolejny łyk kawy. O 7.25 wyszłam z domu. W słuchawkach słuchałam jakiejś piosenki pezeta i małolata. Uciekł mi autobus więc spóźniłam się dziesięć minut do szkoły. Usiadłam obok Karoli i udawałam że słucham co pani mówi. Kiedy zapytała mnie o coś dotyczącego lekcji a ja nie miałam pojęcia o co jej chodzi bo myślałam o Mateuszu, co teraz robi, i czy też myśli o mnie. Historyczka syknęła ,, jesteś dzisiaj nie obecna, zacznij słuchać ! ". Przerwy spędzałam to z Karolą, to z Dominikiem ale już nie tryskałam szczęściem tak jak zawsze.
Wróciłam do domu, byłam wykończona. Uczyłam się na jutrzejszy sprawdzian z Geografii kiedy napisał do mnie Dominik ,, Hej śliczna, może wyskoczymy gdzieś ? ". Odpisałam że tak więc poszliśmy o 18 do kina na jakąś komedie romantyczną. Było bardzo ciekawie, bardzo dobrze rozmawiało mi się z Dominikiem.
Do domu wróciłam około 20. Kiedy odezwał się telefon..
-Mateusz czekałam na twój telefon !- byłam ucieszona że pamięta.
-Już tęsknie-wyznał
-Ja też, ale damy rade. W sumie to taka próba naszego związku ....



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz