sobota, 24 marca 2012

Rozdział 24

Pobiegłam otworzyć drzwi za którymi stał Dominik. Moje kąciki ust były mocno wygięte w dół, moim zdaniem oczywiście. Zresztą byłam strasznie zraniona i to chyba nic dziwnego że nie mam ochoty żyć.

-Siema, idziemy do szkoły- uśmiechnął i wydawało mu się chyba że mnie zmusi.
-Nie ! Jak chcesz to idź, ja się nigdzie nie wybieram- krzyknęłam.
-Musisz w końcu do niej iść, jest piękna pogoda na dworze a ty siedzisz w domu i płaczesz. Nie podoba mi się to, nie chcę żebyś cierpiała przez tego dupka. Musisz w końcu uwierzyć że z czasem będzie lepiej- pocieszał mnie.
-Ale jest źle rozumiesz ? Czuję się okropnie, najchętniej bym uciekła gdzieś na koniec świata i miała wszystko gdzieś- odpowiedziałam.
-Ale nie rozumiesz? Jest egzamin za miesiąc a ty opuszczasz lekcje. Chcesz się dostać do swojego wymarzonego liceum to nie możesz mieć braków !- krzyknął.
-Będę chodzić od przyszłego tygodnia- odparłam.
-W szkole byłaś w poniedziałek... Więc ominą Cię cztery dni co daje około 28 godzin lekcyjnych zdajesz sobie z tego sprawę ?!- krzyknął.
-Tak, daj mi spokój ! Nie chcę go widzieć czy to tak trudno pojąć !?- krzyczałam i płakałam na raz.


-Dobrze- przytulił mnie.
-Chodź ze mną- rzuciłam.
-No dobra, namawiasz mnie do złego- zaśmiał się, a ja pierwszy raz od dwóch dni się uśmiechnęłam.

Poszliśmy do centrum handlowego i kupiliśmy sobie trochę ciuszków. Potem paliliśmy fajki. Tak uzależniłam się, obejrzeliśmy jakiś horror u mnie przytulając się.
-Ja spadam, jest 13.30 czyli koniec naszych lekcji- stwierdził
-Spoko, leć- odpowiedziałam.
Poszłam po laptopa i położyłam się na sofie. Na GG miałam mnóstwo wiadomości... Między innymi od Agaty, Karoli, Dominka, Mateusza .....
Odczytałam wszystkie ale najbardziej moją uwagę przykuła wiadomość od Mateusza ,, Przeze mnie nie chodzisz do szkoły ? Zwariowałaś ? Egzamin za miesiąc ! " odpisałam ,, Odwal się, moje życie moja sprawa " i wyłączyłam laptopa. Włączyłam telefon, 35 nieodebranych od niego.  Rozpłakałam się i było naprawdę źle. Poszłam do sklepiku na rogu i Kupiłam swojego ulubionego Jacka Daniels`a


W domu zaczęłam pić, drink po drinku. Z każdą szklanką było coraz lepiej, tak mi się przynajmniej wydawało. Problemy znikały i nie dostrzegałam ich. W końcu wypiłam połowę butelki i zasnęłam na kanapie nawalona ,, w trzy dupy " .

Obudziłam się o 23. Mój głos w głowie pytał mnie ,, Co się stało ? Nic nie pamiętam ". Widziałam Jacka na stole więc zrozumiałam co zrobiłam. Sięgnęłam jeszcze po fajki i bawiłam się dymem paląc i leżąc na łóżku.

 Wiedziałam że źle robię, ale tylko to mi pomagało. Siadłam w końcu na bujanym fotelu wpatrując się w ogień.

Ogrzewałam się przy kominku i czytałam swój pamiętnik. Wyrywałam po kolei kartki i wrzucałam w ogień patrząc jak znikają mi z oczu. Po policzkach płynęły tylko czarne łzy z bólem w sercu. W końcu po godzinie zorientowałam się że w pamiętniku zostały trzy kartki, w którym niby nie było jego imienia :


Pierwsza kartka :
,, Jest nawet dobrze, nie myślę o nim. Całe dnie się uczę, czytam i jest dobrze. Najbardziej lubię spędzać czas  Z Karolą i Agatą bo przy nich jest naprawdę dobrze, śmiejemy się i jest fajnie. Myślę że powoli zapominam, a widok jego z nową dziewczyną nie jest już dla mnie taki poniżający " 
Grudzień, 2011 r.

Druga kartka :
,, On zerwał ze swoją dziewczyną i przystawia się do mnie, nie ogarniam go w ogóle. Mówił coś że chyba jednak mnie kocha, ale ja mu nie wierzę. Nie chce znowu być zraniona. Nie przeżyję tego, mam gdzieś już go i ten cały świat. Przed chwilą byłam z Pawłem na zakupach. On zawsze poprawia mi humor "
Styczeń 2012


Trzecia kartka :
.. Jestem mega szczęśliwa. Jestem z nim i jest dobrze. Postanowiłam że dam mu drugą szanse, bardzo się starał i myślę że to on jest tym jedynym. kocham go <3 " 
Luty 2012 r.

Przeczytałam i wyrwałam ostatnie trzy kartki, w których niby nie było jego imienia ale wszystkie trzy notatki były o nim. Została mi sama okładka. Zaczęłam strasznie płakać. Okładka to w mojej głowie  było moje życie a kartki w niej to wspomnienia i wydarzenia. Płakałam bo dzięki temu właśnie pamiętnikowi zdałam sobie sprawę że w każdej chwili mojego życia od kąd zaczęłam pisać pamiętnik był on.....


Czytelnicy !
Przepraszam że zaniedbałam bloga.
Ale ostatnio dużo nauki i w ogóle.
Następny rozdział gdzies w piątek albo sobotę.
Dzięki za 300 wyświetleń ; ***
+Jak znajdziecie jakieś błędy to przepraszam :3

Pozdrawiam ; **

3 komentarze:

  1. Weź kobieto się pośpiesz, bo już się nie mogę doczekać kolejnych postów. Nie każ mi czekać, aż do soboty czy tam piątku !

    OdpowiedzUsuń
  2. 50 year-old Legal Assistant Griff Borghese, hailing from Brentwood Bay enjoys watching movies like Analyze This and Yoga. Took a trip to Kathmandu Valley and drives a T100 Xtra. uzyskac wiecej

    OdpowiedzUsuń