poniedziałek, 6 lutego 2012

Rozdział 3



Dzisiejszy dzień był bardzo udany. Każdy dzień weekendowy jest lepszy niż dzień szkolny, bo go nie widzę. Tak wiem że może dziwne jest to co piszę ale naprawdę wolę go nie widzieć na oczy. Byłam w kinie z Pawłem. On jest cudowny. Potrafi poprawić mi humor i to wiele dla mnie znaczy. Dzisiaj porobiłam troszkę zdjęć i bardzo mi się spodobały. Zapewne wywołam kilka i dołączę je do mojej kolekcji na ścianie nad łóżkiem. A teraz już godzina dwudziesta pierwsza. Ten dzień był o wiele lepszy od Piątku.

Tak,właśnie to zapisałam dzisiejszego dnia w swoim pamiętniku. Teraz już czas na kąpiel. Umyłam się dość szybko i pośpiesznie wróciłam do swojego pokoju. W telewizji nie było nic ciekawego więc poszłam na laptopa.

 Zapisałam kilka słów i dodałam dzisiaj zrobione zdjęcie na photobloga. Potem sprawdziłam pocztę i weszłam na Gadu-Gadu. Jak tylko zmieniłam status na dostępny, napisali do mnie Paweł i Karola. Z Karolą mogłabym rozmawiać całymi dniami, z Pawłem zresztą też. Pisaliśmy o wszystkim i o niczym. Paweł chciał do mnie przyjść, ale było za późno bo już koło dwudziestej trzeciej, chociaż Paweł i tak by przyszedł jakbym mu pozwoliła bo jest starszy i lubi nocne spacery zresztą tak samo jak ja. Może się z nim kiedyś wybiorę na nocny spacer. Na pewno będzie super. Karola chciała iść na kręgle więc się umówiłyśmy na Poniedziałek. Potem wzięłam książkę i zaczęłam czytać. Usłyszałam dźwięk GG i oderwałam się na chwilkę od mojej ciekawej książki. Przesłał mi wiadomość numer którego nie miałam na liście kontaktów. W wiadomości było tylko krótkie cześć .Sprawdziłam więc kto to i okazało się że to Mateusz.... Łza pojawiła się w moim oku i natychmiast zmieniłam status na niedostępny i trzasnęłam laptopem. Wyszłam na balkon.

Siadłam na swoim ulubionym bujanym fotelu. Czułam się bardzo dziwnie. Zastanawiałam się po co znowu do mnie pisze. I po co zawraca mi głowę. Niech lepiej zajmie się swoją dziewczyną pomyślałam z oburzeniem. Było mi strasznie zimno. Miałam na sobie tylko czarne legginsy, różową koszulkę na długi rękaw i bardzo cienki kocyk którym okryłam się lecz i tak było mi bardzo zimno. Łzy napływały mi do oczu... nie wiedziałam dlaczego ? Przecież to tylko głupie cześć . Nie chciałam żeby do mnie pisał, chciałam zapomnieć. To był mój cel. W pewnym momencie usłyszałam krzyk: Aniaa ! Podniosłam się niezdarnie z fotela i zobaczyłam Pawła ! Przy balkonie była drabina więc Paweł wszedł po drabinie i już był na moim balkonie. 
- Skąd wiedziałeś że tu jestem ? - zapytałam zdziwiona.
-Pisał do mnie Mateusz. Stwierdził że go olałaś.-powiedział.
-No i dziwisz się ?!-zapytałam zdenerwowana.
-Nie, ale on jest dziwny. Czemu nie może dać Ci spokoju ? 
-Zadaje sobie to samo pytanie od kilku miesięcy.
-Denerwuje mnie ten koleś. Jak dalej tak będzie do Ciebie wypisywał to ja do niego tak napiszę że mu w pięty pójdzie. -powiedział wkurzony.
-A co on dokładnie do Ciebie napisał ?
-Cytuję : ,, Czy wiesz co jest Ani ? Olała mnie. Nie wiem o co jej chodzi ."
-A ty co odpisałeś ?
-Nie wiem ale możesz dać jej wreszcie spokój ? On od powiedział że nie zamierza robić tego co mu karzę. Więc nie mam pojęcia o co mu chodzi.
-Wiesz co ? Nie rozmawiajmy o tym. Strasznie mi zimno.
-Choć tu do mnie.
Przytulaliśmy się przez dobre pięć minut.

-Jesteś wspaniały, wiesz ?-wyznałam
-Dlaczego tak sądzisz ?-zapytał ze zdziwieniem.
-Bo umiesz mnie pocieszyć i podtrzymać na duchu. Dziękuje że jesteś.
Przytulił mnie mocniej i nic nie od powiedział. Rozmawialiśmy do trzeciej w nocy, aż w końcu zrobiłam się senna i zasnęłam na jego ramieniu. Wziął mnie na ręce i zaniósł na łóżko. Szepnął tylko dobranoc i poszedł.

*** 
Obudziłam się o dwunastej. Mama nie była zdziwiona bo wie że uwielbiam spać. Brat coś tam gadał że słyszał jak gadałam z Pawłem do późna i pytał czy on coś do mnie ma. Ale Paweł to tylko mój przyjaciel. Nie ma szans na nic innego. Dzisiaj nie miałam planów. Musiałam tylko posprzątać trochę swój pokój bo był straszny bałagan. Potem przez kilka godzin czytałam zaległą lekturę i odrabiałam lekcje.

 To wszystko skończyłam dopiero o 16. Ubrałam się i poszłam pobiegać, lubię czasem pobiegać bo to mi pomaga. Przed tym zjadłam oczywiście obiad. Wróciłam koło 16.30 i uczyłam się nowej piosenki na gitarze. Trochę byłam na Skypie i rozmawiałam z Pawłem. Jutro znowu szkoła. Nie chcę tam iść. Spakowałam się do szkoły, wziełam ciepłą kąpiel i poszłam spać. Zrezygnowałam z pisania pamiętnika tego dnia ponieważ napisałabym tylko ' dzisiejszy dzień był nudny, i nic ciekawego się nie wydarzyło. ' a to przecież bez sensu. Na szczęście tego dnia już Mateusz do mnie nie napisał i dzięki Bogu. Niech się odczepi.

1 komentarz:

  1. Bardzo fajne opowiadanie. Ostatnio ciężko o takie fajne ;;.

    OdpowiedzUsuń