sobota, 28 kwietnia 2012

Rozdział 31

,,Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości. "
Małgorzata  Hillar.



Przez pół nocy przekręcałam się z boku na bok. Nie mogłam zasnąć, po pierwsze ze względu egzaminu z matmy i przyrody a po drugie zastanawiałam się co dalej będzie ze mną, Dominikiem i Mateuszem? Sama się teraz dziwię czemu o nim myślę po tym co zobaczyłam. Otworzyłam oczy i siadłam na łóżko sprawdzając godzinę na telefonie. 3.21 a ja nadal nie śpię. W końcu wstałam bo zabrakło mi powietrza i otworzyłam balkon schodząc na dół po herbatę nasenną. Gdy wróciłam do pokoju otworzyłam swój ulubiony pamiętnik od Dominika i zapisałam :
Ostatnie dni są dziwne... myślałam że wrócę do Mateusza i wszystko będzie jak dawniej, jednak myliłam się. Już po trzeciej w nocy a ja nadal nie śpię. Jutro czeka mnie chyba najtrudniejszy egzamin a Dominik mnie pocałował i wyznał mi miłość. Jest naprawdę bardzo miłym i fajnym chłopakiem. Uwielbiam go... ale czy kocham ? 



Wypiłam herbatę i bardzo szybko zasnęłam.

Po jakimś czasie...
Właśnie zaczął się egzamin, zadania nawet nie są takie trudne. Da się zrobić. Po jakichś 80 minutach zostało mi jedno najtrudniejsze - tekstowe zadanie. W ostatniej chwili je zrobiłam i pani zebrała egzaminy. Dominik siedział po jednej stronie korytarza a ja po drugiej i nasze oczy były zwrócone tylko ku sobie. Nagle ktoś siadł koło mnie i zaczął rozmowę :
- Co jest z Tobą ? Czemu nie przyszłaś ? To nie było miłe...- stwierdził Mateusz zadając mi wiele pytań.
-Ze mną ? Ty się lepiej zastanów co jest z Tobą nie tak ! - krzyknęłam odruchowo widząc wściekłą a zarazem smutną twarz Dominika.
-O czym ty mówisz ? - zapytał dziwnie patrząc nad moją głowę.
-Ej koleś, mam prośbę. Odpierdol się od niej okej ? - odezwał się męski głos Dominika.
-Masz jakiś problem ? - zapytał poważnie Mateusz.
-Tak mam ! Powiedziałem coś, daj jej spokój - krzyknął ostro Dominik.
-To może ona sama decyduje z kim chce być i rozmawiać ? - zaproponował.
-Dajcie spokój ! - krzyknęłam przerażona sytuacją.
-No wybieraj- odezwał się Mateusz.
-Pojebało Cię prawda ? - krzyknęłam wchodząc do otwartej już klasy.
Na egzaminie przyrodniczym kompletnie nie mogłam się skupić. Po 10 minutach patrzenia w sufit i rozmyślania nad postępowaniem chłopców wzięłam się w garść i zaczęłam pisać.


Fizyka okazała się pokręcona, ale za to z biologią nie miałam problemów. W końcu wyszłam ze szkoły i nie chciałam z nikim gadać. Byłam wkurzona że Mateusz i Dominik tak się zachowali. Po jakimś czasie wróciłam do domu i położyłam się padnięta na łóżko. Telefon zaczął dzwonić. Znowu on - pomyślałam i nie myliłam się. Nie chciało mi się z nim gadać więc nie odbierałam aż w końcu nazbierało się 12 nieodebranych połączeń i nastała cisza. Po kilku minutach zawołała mnie mama z dołu...
-Ktoś do Ciebie - poinformowała mnie.
-Kto ? - zapytałam przerażona.
-Taki chłopak, wyższy z ciemnymi włosami - starała się opisywać nieznajomego.
-Powiedz że mnie nie ma - szepnęłam.
-Ale ja już powiedziałam że jesteś - odpowiedziała.
-Kurdeee ! - wkurzyłam się wychodząc przed dom.


-yyy...cześć - odezwał się Mateusz.
-Czego chcesz ? - zapytałam.
-Chodź, przejdziemy się - zaproponował.
-Po co ? Nie mam ochoty z tobą gadać ! - nie chciałam znowu ustępować.
-No proszę chodź - powiedział chwytając mnie za rękę.
-Chyba żartujesz - burknęłam wyrywając się.
-No, ja lubię żartować. Jesteś zazdrosna o moją byłą ? - zapytał.
-Nie ! Czemu mnie o to pytasz? Dla mnie to możesz sobie nawet z nią być .. o ile już nie jesteś - wkurzyłam się.
-Ale ja z nią jestem...-wykrztusił.
-Aha, fajnie ! Zajebiście ! To co pierdoliłeś o tym że może nam się jeszcze uda być razem ?! - klęłam.
-Miałem nadzieję ... a potem zobaczyłem Cię z tym palantem - powiedział.
-Uważaj na słowa ! Leć sobie do tej brzydkiej ... brak mi słów. I wiesz co Ci powiem ? Właśnie wybierałam, oczywiście żebyś nie miał żadnych wątpliwości- WYBRAŁAM DOMINIKA. Cześć ! - krzyknęłam wracając do domu.
-A ja wybrałem Ciebie... nie chcę jej - krzyknął.
-Nic mnie to nie obchodzi ! - wydarłam się wkładając słuchawki do uszu.
-A to że Cię kocham ? - krzyknął, a ja słuchając swojej ulubionej piosenki i śpiewając pod nosem nic nie usłyszałam ...



Kochani ...
Wiem wiem, miałam opublikować wcześniej ale miałam problem ze zdjęciami ;x
Niestety nie mam majówki tylko muszę iść do szkoły ;c
Kolejny rodział czwartek - piątek : **
Pozdroo ♥ 







6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe!
    Mam pytanie ty to piszesz z własnych doświadczeń czy to wymysł twojej wyobraźni?
    Wiesz pytam bo jestem ciekawa!
    Ale bardzo mi sie podoba więc bede zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre wydarzenia są z mojego życia, nawet chyba większość. A reszta to wymysł mojej wyobraźni :)

      Usuń
  2. Niestety też mam głupio teraz w szkole. Idę jutro i w środę, no po prostu bez sensu!
    Co do rozdziału to WOW, ale zacznij znów takie dłuuuugie pisać, proszę. Tak uwielbiam czytać ten blog, a tu teraz takie to krótkie :(
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie .! ja uzależniłam się od Anii . Kurdę szkoda chciałam żeby była z Matim :? . Lubię Dominika , ale lepszy jest jako kolega . Kurczę chciałam żeby Ania była z Mateuszem . no cóż trudno .

    Aaa i jak bd miała czas to będę zaszczycona jak zajrzysz na mojego blooga just-crazy.bloog.pl/ z góry dzięki ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko może się zdarzyć w moim opowiadaniu ♥ Właśnie piszę kolejny dłuugi rozdział w którym dużo się będzie dziać :)
      + Zajrzę i dzięki ♥

      Usuń