Po jakichś trzech godzinach spędzonych z Pawłem siedziałam w domu. W ręce trzymałam telefon, cały czas patrzałam na ekran czy może nie mam wyciszonego, łudziłam się że może zadzwoni.... Nie wytrzymałam, znalazłam go na liście kontaktów i zadzwoniłam ...
-Mateusz ?!- prawie krzyczałam do słuchawki.
-Tak, co chcesz ? -zapytał ironicznie
-Słucham? Chyba już zapomniałeś że masz dziewczynę. Szczęścia z Baśką. Nara- wykrzyczałam do słuchawki.
-Czekaj !!- krzyczał ale ja bez wahania nacisnęłam czerwona słuchawkę.
Zwinęłam się w kulkę, nie wiedziałam co zrobić. Przytulałam się do poduszki myśląc czemu ja? Czemu ten wyjazd ? W pewnej chwili przypomniały mi się słowa Dominika ,, Jeśli Cię kocha, to nie zrobi nic głupiego " .
Mateusz dzwonił po raz piąty w końcu sobie odpuścił a ja weszłam na Skypa i GG pogadać z przyjaciółmi.
Odpuścił na telefonie... a na GG otrzymałam od niego wiadomość ...
Ania ! Co Ci jest? Naprawdę jesteś zazdrosna o tą Baśkę ? Zakochała się we mnie, lata za mną. Mam tego dość rozumiesz ? Chyba wrócę wcześniej do Polski, bo strasznie tęsknie. W sumie bardzo mi się tu podoba ale Ciebie nie ma.... Musimy też pogadać bo zrobiłem nieświadomie coś okropnego. Wracam za dwa dni. Mimo tego co się wydarzyło ja cię i tak kocham ...
Przeczytałam to, cała zapłakana... Wiedziałam że coś się stało ! Zdradził mnie ? Zakochał się w innej ? Nie błagam, tylko nie to ...Obawiałam się najgorszego. W końcu się ogarnęłam i przestałam o tym myśleć, skoro napisał mi że mnie kocha to nie mam powodów do zmartwień. Wstałam i napisałam SMS do Dominika ,, Nie wiem czy masz czas czy nie, ale potrzebuje Cię " i wyszłam z domu idąc po niego.
-Dominik, mam problem...- powiedziałam gdy szliśmy do sklepu.
-Jaki ? Z nim ? - pytał jakby czytał mi w myślach.
-Tak, napisał że zrobił coś okropnego nieświadomie- powiedziałam smutna.
-No to oczywiste, upił się i zdradził cię- powiedział jakby chciał go zabić.
-Skąd wiesz !?- zapytałam ze złością. Wszystko widzisz w czarnych barwach ! - krzyknęłam na niego.
-Kobieto, jestem chłopakiem. Zrobić coś nieświadomie czyli zrobić coś po alkoholu. Nie chcę Cię dołować, ale skoro jestem Twoim przyjacielem to chyba dobrze że mówię Ci co myślę prawda ?
-Prawda, gdzie my właściwie idziemy ? -zapytałam z ciekawości.
-Do takiego sklepu, nie znasz- zapewnił mnie.
Doszliśmy do małego sklepiku z małymi okienkami. ,, Poczekaj tu " powiedział wchodząc do sklepu. Zastanawiałam się o co mu chodzi ? Nie chce wejść ze mną do sklepu ?
Wyszedł po 2 minutach.
-Po co tam byłeś ? -zapytałam z podniesionym głosem.
-Nie chcesz wiedzieć...- odpowiedział z niepewną miną.
-No wiesz co ... mi nie powiesz? - zapytałam smutna.
-Ja palę, czasami - powiedział wyciągając fajkę z paczki.
-No i co z tego ? To nie zmienia tego że jesteś moim przyjacielem. Zresztą daj mi jedną- coś mnie podkusiło.
Zaciągnęłam się kilka razy i wypaliliśmy po trzy fajki na raz.
-Uzależnisz się skarbie-zażartował.
-A ty ? -zapytałam kończąc trzecią.
-Ja już się uzależniłem-zaśmiał się.
-Wiesz co ? To pomogło, nie denerwuję się już- uśmiechnęłam się.
-Tak wiem- odparł.
-A jak Ci je sprzedają ?- zapytałam.
-Pracuje tam moja znajoma.
-Ale masz fajnie- stwierdziłam.
Wróciliśmy do domu, musiałam uczyć się na sprawdzian z Historii więc reszta dnia była zaplanowana.
Czekałam tylko na jego powrót. Po skończeniu historii odpisałam Mateuszowi ,, Ciekawe co odwaliłeś ".
usnęłam z laptopem na rękach....
***
-Anka !! - usłyszałam krzyk Maćka.
-Czego ?! Nie widzisz że śpię !?- wydarłam się na niego.
-Widzę, jest 7.10 wstawaj- powiedział łagodnie.
Zerwałam się z łóżka, zerknęłam na telefon i faktycznie zapomniałam włączyć budzik. Wzięłam zimny prysznic i szykowałam się do wyjścia. Około 7.30 wyszłam na autobus. Na przystanku spotkałam Dominika.
-Cześć mała- przywitał się całując mnie w policzek.
-Cześć głupku-zaśmiałam się.
-Umiesz coś ? - zapytał z szyderczym uśmiechem.
-Tak, na cztery będzie- uśmiechnęłam się.
-U mnie na trzy chyba- powiedział kiedy podjechał nasz autobus. Usiedliśmy obok siebie i zaczęliśmy gadać. O wszystkim, tak bardzo się zagadaliśmy że wysiedliśmy o jeden przystanek dalej i musieliśmy się wracać. Spóźniliśmy się na lekcje o 15minut i wszyscy się podejrzanie gapili. Siedliśmy w wolnej ławce, razem. Ku mojemu zdziwieniu Karoli nie było w szkole. Sprawdzian pisaliśmy razem i podpowiadałam Dominikowi. Nawet dobrze wyszło, może będzie piąteczka-pomyślałam. Coraz bliżej do zakończenia roku więc starałam się żeby był ten pasek. Lekcje się dłużyły okropnie. Miałam dość już tej szkoły czekałam Tylko na wakacje ....
***
-Ania ! - wołał mnie tata z salonu.
-Słucham ?- krzyknęłam schodząc na parter.
-Ja i mama mamy delegację, i chcielibyśmy się zapytać Ciebie czy sobie poradzisz, bo Maciek jedzie na coś ze szkoły- powiedział tata.
-Poradzę sobie, jedźcie skoro to ważne. A na ile ? - uśmiechnęłam się, ponieważ uwielbiałam zostawać sama w domu.
-Jutro jest wtorek, a wrócimy w sobotę rano- powiedział.
-Aha, no dobrze. Ja i tak w tygodniu się muszę uczyć więc mam co robić- stwierdziłam.
-Mam nadzieję że sobie poradzisz, jesteś mądrą dziewczyną- dodał tata.
-Dam radę- powiedziałam przytulając się do ojca.
Pobiegłam na górę uśmiechnięta. W końcu jutro wraca Mateusz więc super ! Nie mogę się doczekać.
Chwyciłam książkę którą aktualnie czytałam i pochłonęłam trzy rozdziały na raz. Potem trochę uczyłam się bo podejrzewałam że mnie jutro zapyta z Biologii. Po nauce dostałam SMS-a od Mateusza. Ręce mi się trzęsły, ale chwyciłam telefon i odczytałam wiadomość ,, jutro o 17 bądź na naszej ławce ". Odpisałam w pośpiechu ,, Już się nie mogę doczekać, strasznie się stęskniłam ; * ". Czekałam na jego odpowiedź w stylu ,, Ja też kochanie " albo ,, ja tez tęsknie " albo zwykły buziak. Ale nic nie dostałam... czułam w głębi serca że to co usłyszę jutro będzie smutne. Powoli szykowałam się na to. Odłożyłam książki na bok, poszłam wziąć prysznic i już byłam w pidżamie. Była 22, nie mogłam zasnąć. Dostałam SMS-a od Dominika ,, śpisz ? " więc pośpiesznie odpisałam ,, nie mogę zasnąć ". Po kilku minutach otrzymałam odpowiedź ,, co się dzieje ? " na co odpisałam krótkim ,, nic " bo nie lubiłam użalać się nad sobą a często to robiłam. Około północy zasnęłam z mokrą poduszką ...
Kochani !
Teraz miałam rekolekcje, które właśnie dzisiaj się skończyły.
Pisałam dlatego tak dużo, bo nie miałam szkoły.
Jutro już niestety szkoła -,- I dlatego napisałam wam dłuższy rodział ^^
Nie martwcie się w piątek lub sobotę opublikuje kolejny rozdział.
Pozdrawiam ; ***
Ania :3




Kobieto, zlituj się na de mną i dodaj szybciej kolejny rozdział :( Już się doczekać nie mogę !!
OdpowiedzUsuń