niedziela, 5 lutego 2012

Rozdział 2

Karola poszła, a ja położyłam się na łóżko i słuchałam muzyki. Po jakimś czasie postanowiłam że zapiszę może coś w pamiętniku. Prowadziłam go od podstawówki. Ale nie wiedziałam co w nim napisać dzisiejszego dnia. Ale wzięłam go, był koloru turkusowo-brązowego  a na samym środku pisało: nie czytać ! Wzięłam pióro i zaczęłam pisać :

Dzisiejszy dzień był ... smutny. Znowu widziałam go ze swoją dziewczyną i to bardzo boli. Chciałabym się już odwiązać od niego na zawsze. Zapomnieć. Ale to nie takie proste, bo każdy przedmiot mi przypomina o nim. każda rzecz jest związana z jakimś naszym spotkaniem. Głupi lizak chupa chups czy piosenka w radiu. Ale muszę sobie poradzić w końcu jestem silna. Wieczorem było bardzo wesoło. Śmiałyśmy się z Karolą z różnych filmików na YouTube i troszkę grałyśmy na gitarze. Na szczęście jutro sobota. jeszcze tylko pół roku i wychodzę z tej głupiej szkoły. Nareszcie będę mogła odwiązać się od niego raz na zawsze. Muszę się zastanowić nad wyborem liceum. Jutro może coś napisze jak będzie co ...

Następnie schowałam go w dość dobrą kryjówkę a mianowicie pod materacem, ponieważ uważam że pamiętnik to bardzo osobista rzecz i sama nikogo bym nie przeczytała bez pozwolenia. Poszłam do kuchni zjeść kolację.
-Aniu, zjesz tosty z nami ? - zapytała mama
-Pewnie, uwielbiam je.-opowiedziałam z wymuszonym uśmiechem.
W wielkiej kuchni przy stole siedział już mój tata i brat. Brat o imieniu Maciek, a tata miał na imię Tomasz. A mama Agnieszka robiła tosty. Postanowiłam jej pomóc i tosty były szybciej gotowe.


-Jak tam w szkole ? -zapytała mama
-A nawet dobrze, jest koniec semestru, za tydzień są ferie. Nareszcie-od powiedziałam.
-A u mnie kiepsko, jest strasznie dużo nauki. -powiedział Maciek.
-Jesteście zdolni, na pewno sobie poradzicie.-dodał tata
-Tak na pewno, oprócz tego że z Chemii mam w poniedziałek sprawdzian i muszę kuć cały weekend to nawet dobrze sobie radzę -powiedział Maciek.
-ja z chemii sobie radzę, ale za to Matematyka to dla mnie czarna magia, idę się umyć i spać powoli będę szła. dziękuje mamo za pyszne tosty. Dobranoc wszystkim .
I poszłam do łazienki. Wzięłam ciepłą kąpiel z ulubionym truskawkowym płynem. Uwielbiałam takie kąpiele. Bardzo mnie relaksowały. Leżałam w wanie ponad godzinę. Była już godzina 22 więc wyszłam. Rodzice chyba już spali, bo drzwi od ich sypialni były zamknięte. A Maciek jeszcze nie, bo oglądał mecz w telewizji. Pobiegłam szybko do swojego pokoju i ubrałam się w piżamę. Położyłam się na swoim wygodnym łóżku i rozmyślałam co jutro będę robić. Kochałam swój pokój. Ściany w nim były bardzo jasne prawie białe, w prawym rogu mojego pokoju stało duże dwuosobowe łóżko na którym zawsze leżał laptop, gitara i jakieś książki.

 A ponieważ kocham czytać w moim pokoju znajduje się duży regał z moimi ulubionymi książkami. Mam ich więcej ale są one umieszczone w oddzielnym pomieszczeniu domu i jest ich tam bardzo bardzo dużo.


Ponieważ robię bardzo dużo zdjęć i interesuję się fotografią to w moim pokoju jest bardzo dużo zdjęć przyklejonych do ściany. Obok łóżka i nad moim biurkiem. Mam też wielką szafę z ubraniami i duże lustro, oraz śliczny fioletowy dywan. Jest tam też mnóstwo pułeczek z różnymi pamiątkami, figurkami i książkami do szkoły. Mam oddzielną szafkę z szufladkami na biżuterię i kosmetyki.


***
Obudziłam się o 11.00 z laptopem obok głowy. Nie chciało mi się wogóle wstawać ale w pewnym momencie zadzwonił telefon :
-Cześć mała, może wyskoczymy do kina ? - zapytał mój najlepszy przyjaciel Paweł.
-No dobrze, a na co chcesz pójść ? - odpowiedziałam.
-Może ,, Przed Świtem " ?
-Niee proszę żadnych romantycznych badziewi.
-No to ,, w ciemności " albo ,, dziewczyna z tatuażem " ?
-Dziewczyna z tatuażem może być. O której ?
-O 18 ?
-No dobrze.
-To przyjdę po Ciebie, Pa
-Okej, pa.
Odłożyłam telefon.
-Aniaaaaa !-zawołał mnie brat.
-Cooo ? - poszłam pośpiesznie do jego pokoju.
-Mamm dylemat którą koszule ubrać ? - zapytał Maciek i pokazał mi dwie śliczne koszule, obie były w kratkę. Jedna zielono-czarna a druga czerwono-czarna.
-Ktoś tu idzie na randkę ! haha - zaśmiałam się ucieszona
-No tak, pomóż mi proszę.- odpowiedział z uśmiechem
-Weź zieloną.-doradziłam.
-Okej dzięki ! -odpowiedział Maciek pośpiesznie zakładając koszulę.
***
Zjadłam śniadanie i ubrałam się.Wzięłam aparat i poszłam porobić kila zdjęć na dworze.

 Zbliżała się piętnasta więc powoli wracałam do domu. Było strasznie zimno. Wróciłam do domu, zjadłam obiad i poszłam trochę posiedzieć na laptopie. Na Facebooku pojawiały się jakieś filmiki które on wstawiał. Wkurzyłam się i ustawiłam opcję aby nie pokazywano mi jego postów. Włączyłam głośno muzykę i zaczęłam śpiewać na cały dom. Głównie słuchałam rapu reggae, a mój brat rocka i jakiegoś metalu. Rock fajny, ale metal nie dla mnie. Byłam sama w domu, brat był na swojej randce a rodzice na spacerze. Za chwilkę zadzwonił telefon. To była mama.
-Aniu jedziesz z nami na zakupy do centrum handlowego ? Przyda Ci się nowa kurtka lub spodnie.
-No dobrze już idę, tylko musimy się wyrobić do 18 bo umówiłam się do kina.
-Spokojnie, zdążymy.
Szybko wyszłam z domu i wsiadłam do samochodu. Rodzice już tam czekali. Założyłam szybko słuchawki bo uwielbiałam słuchać w samochodzie.słuchałam właśnie Hemp Gru-Dwa spojrzenia. Dojechaliśmy na miejsce i poszłam odrazu do croppa. tam kupiłam sobie 2 bluzki i biżu. Potem byliśmy w rossmanie po lakiery do paznokci i w w innych sklepach. Gdy wyszłam z kolejnego sklepu, na ławce siedział bardzo przystojny chłopak który uśmiechnął się do mnie szeroko. Bardzo mi się podobał więc zrobiłam to samo. Wróciliśmy do domu i potem poszłam do kina z Pawłem. Było bardzo fajnie. Film był interesujący. Potem Paweł odprowadził mnie do domu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz