Zebrałam się szybko i zawołałam do Dominika - wstawaj siódma ! - lekko otworzył oczy i uśmiechnął się szeroko. W jego oczach widziałam szczęście, widziałam też uczucie które płynęło do mnie ... Zauroczyłam się w nim, tak to odbierałam. Nie była to miłość bo dalej kochałam Mateusza. Zebraliśmy się szybko i poszliśmy do Dominika. On przebrał się szybko w czarne wąskie spodnie, niebieską koszulę w kratę i czarne trampki. Takiego lubiłam go najbardziej. Poszliśmy na przystanek śmiejąc się do siebie i przypominając Biologie. Gdy już dojechaliśmy do szkoły Dominik poszedł pod klasę bo chciał pogadać ze swoim kumplem Marcinem. Ja wtedy poszłam do szatni i mając słuchawki w uszach przebrałam pośpiesznie buty. Potem idąc korytarzem wsłuchiwałam się w nowo znalezioną piosenkę EWR. Wydawało mi się że ktoś mnie woła więc nie odwracając się wyciągnęłam jedną słuchawkę z ucha ale nic nie słyszałam więc założyłam ją z powrotem. Przyśpieszyłam kroku nagle poczułam że ktoś łapie mnie za rękę, podskoczyłam ze strachu i spjrzałam w smutne, brązowe oczy Mateusza.
-Nie dotykaj mnie ! - krzyknęłam z bólem w sercu.
-Ja... ja nadal cię kocham- wyznał jakby miał nadzieję.
-I co mnie to obchodzi ? - wybuchłam płaczem
-Zależy Ci na mnie... wiem to - powiedział z przekonaniem.
-Ja już nie czuję uczuć. Wszystko odbieram jako ból. Możesz czuć się winny. Zraniłeś mnie najbardziej na świecie... Nie chcę Cię znać. Leć sobie do niej !- krzyknęłam.
-Ja nie chcę jej ! To było pod wpływem alkoholu !- krzyczał
-Ja nie chcę jej ! To było pod wpływem alkoholu !- krzyczał
-Daj mi spokój ! I daj mi normalnie żyć człowieku ! - wyrwałam swoją rękę z jego objęć i wpadłam do klasy cała czerwona z dziesięciominutowym spóźnieniem.
-Znowu spóźnienie Anka ! Co się z Tobą dzieje ?! - krzyknęła Chemica.
-Przepraszam- wykrztusiłam siadając obok Dominika w ławce; Karolina siedziała z Agatą bo pewnie myślała że nie przyjdę do szkoły.
Na lekcji w ogóle nie kontaktowałam. Oczywiście opowiedziałam o całym zajściu Dominikowi a on tylko trochę się wkurzył i zasmucił. Na przerwie siedziałam pod klasą i tępo wpatrywałam się w okno. w pewnym momencie siadła koło mnie Agata.
-Słyszałaś ? - zapytała.
-O czym !? - zdziwiłam się.
-Wiem że to co teraz powiem może cię zranić, ale uważam że powinnaś wiedzieć - stwierdziła
-Mów - powiedziałam a łza zakręciła mi się w oku; wiedziałam że chodzi o Mateusza .
-Chodzi o Mateusza. Widziałam go dzisiaj jak przytulał się ze swoją byłą. Pewne się pogodzili- mówiła powoli ze smutkiem
-CO !? - krzyknęłam biegnąc do łazienki.
jestem słaba... - mówił mi głos w mojej głowie. Z moich oczu co chwila pojawiały się nowe łzy. Siedziałam na podłodze ściskając rękawy bluzy. Za chwilę zadzwonił dzwonek. To była już ostatnia lekcja- Historia. Do damskiej toalety wpadł Dominik ku mojemu zdziwieniu.
-Ania co jest !? - zaniepokoił się.
-Nie chcę o tym gadać- powiedziałam a on zaczął wycierać moja czarną twarz.
Pięć minut po dzwonku wparowaliśmy do sali lekcyjnej. historyczka tylko zmierzyła nas wzrokiem a Dominik przeprosił za spóźnienie. Siedliśmy w ciszy do ławek. Na tej lekcji byłam tylko ciałem. Myślałam o wszystkim . Byłam na tyle załamana ze rozwarzałam opcję popełnienia samobójstwa. W końcu zadzwonił dzwonek. Razem z Dominikiem czekaliśmy na wyrównawcze z Matmy. Napisaliśmy sprawdzian z Matmy potem kartkówkę z Polskiego a potem Biologię. Podczas lekcji oddałam charakterystykę i referat. Gdy wyszliśmy z Biologii wszyscy juz zbierali się do klas gdzie odbywały się zebrania. Wróciliśmy do domu i tam byłam kompletnie sama. I załamana. Położyłam się na łóżku przytulając się do poduszki.
Zaczęłam zastanawiać się nad moją rozmową z Mateuszem i nad rozmową z Agatą. Nie wiedziałam co myśleć. Plotki ? Możliwe, ale po co ja w ogóle się tym przejmuje ? Nie powiem że nie ale zawsze przejmowałam się osobami na których mi zależy W tym momencie miałam mętlik w głowie. Narazie starałam się przestać myśleć o Mateuszu. Zaczęłam więc zastanawiać się nad tym jaka kara mnie czeka od Matki za wagary Obawiałam się najgorszego ale starałam się być optymistką.Wyciągnełąm książkę od historii i zaczęłam uczyć się Historii. Po godzinie nauczyłam się trzech tematów więc weszłam szybko na laptopa i na GG. - Moja mama już wróciła, mam szlaban - napisał Dominik. Na co ? - zapytałam. -Mam wszystko zaliczyć i kara na kompa na Dwa tygodnie teraz mam ostatnią godzinę- odpisał. Usłyszałam że mama właśnie wchodzi do domu. - Przyszła, Muszę iść - odpisałam w ekspresowym tempie i wyłączyłam laptopa.
-Anka ! - usłyszałam krzyk mamy z dołu.
-Idę ! - krzyknęłam a w myślach już przeklinałam.
-Co ty sobie wyobrażasz !? - zapytała wściekła.
-Ale co ? - udawałam że nie wiem o co chodzi.
-Nie udawaj ! Myślałam że jesteś rozsądną dziewczyną a ty co ?! Tydzień wagarów ? Byliśmy dla ciebie za dobrzy, zaraz zostaniesz bez laptopa i masz szlaban na wychodzenie na dwór ! Rozumiesz !? Do końca tego tygodnia ma być wszystko zaliczone ! - krzyczała na mnie i była nieźle wkurzona.
-Dobrze zaliczę ! Daj mi spokój, ty nic nie rozumiesz ! - krzyknęłam i pobiegłam na górę do swojego pokoju.
-Jak ty się do mnie odzywasz ?! - krzyknęła zirytowana wchodząc do mojego pokoju i zabierając laptopa oraz klucze od pokoju.
Nie odezwałam się już ani słowem. Wiedziałam że matka ma rację bo z tymi wagarami przesadziłam ale żeby tak od razu szlaban ? Ciekawe jak mam jej poprawić do końca tygodnia jak po jutrze już nie idziemy do szkoły. Zaczęłam rozmyślać. W końcu zabrałam się za lekcje. Po godzinie wszystko odrobiłam więc poszłam do kuchni po coś do jedzenia. Mama zmierzyła mnie tylko wściekłym wzrokiem i dodała - kieszonkowego przez dwa miesiące nie dostaniesz. Ta informacja mnie zdołowała. Poszłam szybko na górę z miską lays' ów i dalej uczyłam się tej Historii. Postanowiłam że będę się uczyć na tyle żeby mieć pasek. Wtedy będzie szczęśliwa i w ten sposób jej wynagrodzę wagary. Około pierwszej w nocy położyłam się spać...
Zaczęłam zastanawiać się nad moją rozmową z Mateuszem i nad rozmową z Agatą. Nie wiedziałam co myśleć. Plotki ? Możliwe, ale po co ja w ogóle się tym przejmuje ? Nie powiem że nie ale zawsze przejmowałam się osobami na których mi zależy W tym momencie miałam mętlik w głowie. Narazie starałam się przestać myśleć o Mateuszu. Zaczęłam więc zastanawiać się nad tym jaka kara mnie czeka od Matki za wagary Obawiałam się najgorszego ale starałam się być optymistką.Wyciągnełąm książkę od historii i zaczęłam uczyć się Historii. Po godzinie nauczyłam się trzech tematów więc weszłam szybko na laptopa i na GG. - Moja mama już wróciła, mam szlaban - napisał Dominik. Na co ? - zapytałam. -Mam wszystko zaliczyć i kara na kompa na Dwa tygodnie teraz mam ostatnią godzinę- odpisał. Usłyszałam że mama właśnie wchodzi do domu. - Przyszła, Muszę iść - odpisałam w ekspresowym tempie i wyłączyłam laptopa.
-Anka ! - usłyszałam krzyk mamy z dołu.
-Idę ! - krzyknęłam a w myślach już przeklinałam.
-Co ty sobie wyobrażasz !? - zapytała wściekła.
-Ale co ? - udawałam że nie wiem o co chodzi.
-Nie udawaj ! Myślałam że jesteś rozsądną dziewczyną a ty co ?! Tydzień wagarów ? Byliśmy dla ciebie za dobrzy, zaraz zostaniesz bez laptopa i masz szlaban na wychodzenie na dwór ! Rozumiesz !? Do końca tego tygodnia ma być wszystko zaliczone ! - krzyczała na mnie i była nieźle wkurzona.
-Dobrze zaliczę ! Daj mi spokój, ty nic nie rozumiesz ! - krzyknęłam i pobiegłam na górę do swojego pokoju.
-Jak ty się do mnie odzywasz ?! - krzyknęła zirytowana wchodząc do mojego pokoju i zabierając laptopa oraz klucze od pokoju.
Nie odezwałam się już ani słowem. Wiedziałam że matka ma rację bo z tymi wagarami przesadziłam ale żeby tak od razu szlaban ? Ciekawe jak mam jej poprawić do końca tygodnia jak po jutrze już nie idziemy do szkoły. Zaczęłam rozmyślać. W końcu zabrałam się za lekcje. Po godzinie wszystko odrobiłam więc poszłam do kuchni po coś do jedzenia. Mama zmierzyła mnie tylko wściekłym wzrokiem i dodała - kieszonkowego przez dwa miesiące nie dostaniesz. Ta informacja mnie zdołowała. Poszłam szybko na górę z miską lays' ów i dalej uczyłam się tej Historii. Postanowiłam że będę się uczyć na tyle żeby mieć pasek. Wtedy będzie szczęśliwa i w ten sposób jej wynagrodzę wagary. Około pierwszej w nocy położyłam się spać...
Hey <3
Na początek WESOŁYCH ŚWIĄT kochani : *
Ciężko mi było napisać ten rozdział nie wiem dlaczego ale nareszcie go opublikowałam : )
Aktualnie szukam cały czas zdjęć bo mi już brakuje ^^ xD
Kolejny możliwe że będzie jutro ; *
Pozdrawiam <3


Fajny blog !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Dzięki ; *
OdpowiedzUsuń