piątek, 1 lutego 2013

Rozdział 46


Wbiegłam do cieplutkiej wody a Dominik zaraz za mną. Chwilę się przytulaliśmy a potem daliśmy się ponieść chwili. Ciemność, woda, noc. Cudowne przeżycie. Całowaliśmy się - jak zawsze. To takie cudowne czuć całe ciało swojego chłopaka. Pływaliśmy, goniliśmy się, niebo było ciemne a wodę oświetlał jasny księżyc. Czarna woda kołysała się delikatnie. Widziałam Dominika w świetle księżyca i to było piękne. Po jakimś czasie jednak zrobiło się zimno, i mój chłopak wziął mnie na ręce i wyszedł z wody. Weszliśmy do namiotu i leżeliśmy chwilę pod kołdrą dając sobie gorące buziaki. Gdy już zrobiło nam się ciepło wyszliśmy na zewnątrz i usiedliśmy na kocu. Dominik rozpalił ognisko gdzie piekliśmy kiełbaski na kolację. Było tak romantycznie - pusty las, woda, światełko ognia, delikatny wiatr i ten księżyc... Tylko my. My - nikogo więcej. Było już późno - około pierwsza w nocy. Jedliśmy kolację i rozmawialiśmy tak po prostu.

ogień

- Jesteś taka śliczna - zachwycał się Dominik.
- No coś ty ... - szepnęłam.
- Czemu okłamałaś mamę że zaraz wrócimy do domu ? Nie powiedziałaś jej że wyjechaliśmy pod namiot - zapytał.
- Wiesz co ona sądzi na temat namiotów ? - zaśmiałam się.
- Ach tak - odparł kończąc kolację.

 + 18 (fragment)


Gdy Dominik zgasił ognisko zaczął delikatnie całować raz po ustach, później po szyi i całym ciele. Delikatnie przeniósł mnie do namiotu i zamykając wejście kontynuował te same czynności. Było mi coraz cieplej, chwilę później już leżał na mnie. Nie minęła minuta a on już usiadł i przyciągnął mnie tak do siebie że siedziałam na jego kolanach. Chwilę męczył się ze stanikiem jednak po jakimś czasie został on usunięty i schowany gdzieś za materac. Znowu położył się na mnie, a ja wykorzystując okazję pozbyłam się jego koszulki i mogłam cieszyć się widokiem męskiego torsu. Trwaliśmy w tej chwili oboje. Brakowało nam tchu. Dominik całował mnie bo brzuchu i piersiach. Było to cudowne uczucie. Robił to tak delikatnie i czule. Po godzinnych pieszczotach zostaliśmy bez ubrań. Wiedziałam że to ten moment. Wiedziałam że gdy wzejdzie słońce ja już nie będę dziewicą. Wiedziałam że pragnę tego równie mocno, jak Dominik. Mój mężczyzna był tak gorący że jego ciało płonęło. Uwielbiałam to. Gdy całował mnie po brzuchu chwycił mocno za piersi i zsunął się niżej aż do miejsca intymnego. Myślałam że to najlepsze uczucie na świecie. Gdy uporał się z zabezpieczeniem trzęsłam się ze strachu, ale nie myślałam o tym. Złapał mnie mocno za rękę i równocześnie całując mnie zrobił to. Było mi najcudowniej na świecie. Z pewnością nigdy w życiu nie przeżyłam czegoś piękniejszego i przyjemniejszego ... 

*
Dzień 5


Spaliśmy wyczerpani do dwunastej. Gdy otworzyłam oczy czułam się zupełnie inaczej. Dominik już nie spał i obserwował moje usta i oczy. 
- To była najpiękniejsza noc w życiu - powiedział całując mnie czule w czoło.
- Moja też kochanie - odpowiedziałam kładąc się na nim i całując czule.
Chwilę później zjedliśmy śniadanie - kanapki zrobione wcześniej z serem, szynką i sałatą. Uśmiech z jego twarzy w ogóle nie schodził. Uśmiechał się nawet do drzew i wody. Nie mieliśmy planów na ten dzień. Nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić. Po jakimś czasie ubraliśmy się i wyszliśmy z namiotu zabierając ze sobą najcenniejsze rzeczy. Zdążyłam jeszcze zrobić mnóstwo zdjęć lasu, wody, wodospadu, namiotu, kwiatów i Dominikowi. On również zrobił mi zdjęcie. Później zabierając ze sobą aparat i kilka kanapek poszliśmy na spacer. Szliśmy kamiennymi schodami całą masę czasu. Co jakiś czas robiliśmy sobie przerwę i siadaliśmy na schodach obserwując drzewa wokoło. Ja cały czas robiłam zdjęcia a Dominik się uśmiechał. 
- Byłem już tam kiedyś i widoki są nieziemskie - przerwał ciszę.
- Nie mogę się doczekać ! - stwierdziłam. 
Maszerowaliśmy około dwie godziny aż w końcu dotarliśmy na szczyt gdzie znajdował się taras widokowy i mnóstwo sklepików. Dominik od razu poszedł kupić jakieś pamiątki. Po chwili wrócił i założył mi na rękę czerwoną plecioną bransoletkę z srebrnym serduszkiem.
- Jak zawsze umiesz mnie zaskoczyć kochanie dziękuję - powiedziałam zafascynowana.
- Nie ma za co, chodź na lody - zaproponował.
Weszliśmy do małej restauracji, Dominik zamówił czekoladowo-malinowo-adwokatowe lody z bitą śmietaną i czekoladą. Chwilę później zabrał je, chwycił mnie za rękę i zabrał na taras. Chłopak usiadł a ja od razu zaczęłam podziwiać widoki i robić zdjęcia. Byłam tak wysoko, a mimo tego nie bałam się.  Po pół godziny wróciłam do Dominika i zjadłam rozpływające się już lody. Ta wycieczka mi się podobała, lubiłam góry. Ktoś zajął stolik obok i ta twarz wydała mi się bardzo znajoma.
- KAROLINA ?! - wytrzeszczyłam oczy.
- ANIA ! - krzyknęła radośnie przytulając mnie do siebie.
- Co ty tu robisz ? - zapytałam zdziwiona.
- Jestem z Wojtkiem na wycieczce dwudniowej - o dziwo mama się zgodziła - zaśmiała się.
- Ale fajnie ! A gdzie śpicie ? - zapytałam gdy tylko Karolina przysiadła się do naszego stolika.
- Chyba pod namiotem bo nie wiemy czy nam starczy kasy na pensjonat, a wy ? - zapytała.
- My spaliśmy dzisiaj pod namiotem w takim pięknym miejscu. Może pojedziecie z nami ? - zaproponowałam.
- Byłoby świetnie, zapytam Wojtka. A który to już dzień się jest poza domem - zażartowała.
- Piąty czy szósty, nie obchodzi mnie to - zaśmiałam się znowu.
Potem Karolina rozmawiała z Wojtkiem i stwierdzili że jadą z nami. Wypiliśmy jeszcze w czwórkę kawę i zjedliśmy po kawałku pysznego czekoladowego ciasta.
' To co, jedziemy ? ' zapytał Dominik ...

chłopak


Kochani !

Jest troszkę krótki, ale dotrzymuję słowa - wstawiam 1.02 tak jak napisałam w komentarzu.
Napisałam go już wcześniej, ale chciałam jeszcze coś dopisać przed publikacją jednak nie zdąrzyłam. Dzisiaj byłam cały dzień u chłopaka a teraz jest już wieczór. Mam nadzieję że wam się podoba. We fragmencie ,, + 18 " nie chciałam wszystkiego tak dokładnie opisywać bo przecież nie jest to opowiadanie erotyczne czy coś heh :* 
Dziękuję za wyświetlenia ! ♥ 
Następny rozdział dodam gdzieś 14-16 Lutego. 


2 komentarze:

  1. ale mnie wciągnęło to opowiadanie :*
    świetna ta scenka +18 xD
    czekam na next ;)
    Czytelnika A.

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział mi się bardzo podobał :>
    już niedługa pierwsza rocznica :P J.B.

    OdpowiedzUsuń