piątek, 26 października 2012

Rozdział 38

- Dominik, nie możemy. Czuję że to jeszcze nie teraz, nie tutaj - powiedziałam zasmucona.
- Ale dlaczego, przecież wszystko jest idealnie ... Wiem, chodzi o niego. Przepraszam ...
- Jeszcze nie jestem gotowa na takie zmiany.

Od tej pory nie zamieniliśmy już ze sobą ani słowa. Dominik czuł się odrzucony. Kiedy wyszliśmy z autobusu każde z nas poszło w swoją stronę. Byłam smutna, szłam pewnym krokiem nie myśląc o niczym. Doszłam do mojego ulubionego parku w którym poznałam Dominika w ciemną noc. Pamiętam, jak bardzo mi się wtedy spodobał ... Odpłynęłam w myślach. Zakręciło mi się w głowie. Usiadłam na najbliższą ławkę patrząc tępo w ziemię.
- hahaha, wiem . Było bardzo fajnie - powiedział dobrze znany mi głos .
Podniosłam niepewnie głowę - to on ... i ona. Patrzał na mnie jak by mnie z skądś znał, przyglądał się każdemu detalowi mojej twarzy. Weronika nagle uderzyła go w brzuch sycząc - ,, Gdzie się gapisz ?! " . Wkurzyłam się, nie miałam ochoty patrzeć na niego. Wstałam z ławki i poszłam przed siebie bardzo szybkim krokiem. Chciałam żeby zostali w tyle, żebym ich nie widziała. W końcu doszłam już do domu. Na schodach  przed moim wejściem do domu siedział już Dominik. Nie wypowiedziałam ani słowa. Po prostu nie odzywając się w ogóle usiadłam obok niego podpierając się rękami o schody. Po chwili Dominik nic nie mówiąc dotknął mojej ręki ...

para

Nagle oboje jakby w tym samym momencie wstaliśmy kierując wzrok na siebie. Oczy mu się świeciły, ale nadal nic nie mówił. Pocałował mnie w policzek szepcząc ,, przepraszam " .
Pogodziliśmy się od razu. Poszliśmy do mnie do pokoju, i oglądaliśmy filmy. I tak do północy, w końcu mama zaproponowała Dominikowi nocleg na podłodze, na materacu. Oczywiście wie, że nie jesteśmy razem. Do późna leżeliśmy razem na moim łóżku, jedliśmy ciepły popcorn i oglądaliśmy horrory. To była świetna nocka. Gdy już była trzecia, Dominik delikatnie się do mnie przytulił - nie protestowałam. Pocałowałam go nawet w policzek na dobranoc. Przeszedł na materac. Zasnęłam ... 

***

12.38 - pobudka. Dominik jeszcze spał - był takim samym śpiochem jak ja. I dobrze. Obudziłam go cichym - wstawaj śpiochu . Otworzył delikatnie oczy po czym delikatnie pocałował mnie w policzek. Podobało mi się. Z szerokim uśmiechem poszedł do toalety. Ja szybko ubrałam się w swojej skromnej garderobie. Zeszłam na dół - brat przytulał się ze swoją dziewczyną na sofie, tata pracował w swoim pokoju, a mama od rana gotowała obiad. Rzuciłam wszystkim - cześć . Wzięłam sok jabłkowy z lodówki, zrobiłam kanapki z pomidorem, ogórkiem i wędliną i poszłam na górę. Dominik leżał na już pościelonym łóżku i przyglądał mi się. Usiadłam obok niego.

zakochani

 Razem zjedliśmy śniadanie, i było bardzo miło. Potem niestety Dominik poszedł do domu, a ja zostałam sama z tym wszystkim ...
Od dawna nic nie pisałam w pamiętniku, dlatego właśnie teraz wyjęłam go z szufladki zamykanej na kluczyk, położyłam się na łóżku i zaczęłam pisać ...


Ostatnio nic nie pisałam. W sumie, nawet nie wiem co i kiedy ostatnio tu zapisałam. Ale nie chcę wracać do poprzednich kartek. Myślę że nic dobrego tam nie przeczytam. Jest dobrze tak ? Mateusz- Delete. Z Dominikiem zgoda i bardzo dobre stosunki. Zastanawiam się co u Pawła. Nie mam pojęcia. Chyba do niego zadzwonię. Oprócz tego zastanawiam się nad wyjazdem z Dominikiem. Wszystko przede mną ... Ciekawe co jeszcze się dzisiaj wydarzy, może ....

Nagle zaczął dzwonić mój telefon. Nie dokańczając zdania schowałam pamiętnik do szufladki i odebralam z pośpiechem.
- Dominik, czego zapomniałeś ? - zaczęłam myśląc że dzwoni Dominik.
- Sorry Anka, ale tu Wera. Musimy się spotkać. Za dziesieć minut w parku - powiedziała wrednym głosem.
- I że niby muszę ? Śmieszne - odpyskowałam.
- Nie interesuje mnie to. Nie przyjdziesz- znajdę cię . Proste - zagroziła rzucając słuchawką.
Postanowiłam iść do tego parku. Usiadłam na ławce czekając na wredną jędzę . 

- Słuchaj ! - wystraszyła mnie siadając obok .
- Możesz się tak nie drzeć ?! - podniosłam głos zdenerwowana.
- Ja Ci teraz powiem to co mam powiedzieć, a ty nawet mi nie przerwiesz, rozumiesz ? Więc tak. Odwal się od Mateusza, bo on nigdy z Tobą już nie będzie rozumiesz ?! Zawsze mnie kochał, nawet jak był z Tobą. Przykro mi ale to nic nie zmieni, że ty go kochasz. I nie gap się tak na niego bo mnie wkurzasz i przywalę ci jak jeszcze raz zobaczę coś takiego. Jesteś głupia, że szkoda mi słów na Ciebie, ale niektóre rzeczy muszę ci wyjaśnić. Rozumiesz ? - wykrzyczała mi prosto w twarz.
- Teraz ty słuchaj - ty wredna suko. Jebie mnie to że z nim jesteś okej ? Nie, jak był ze mną to mnie kochał, i teraz też czuje to samo. Ty po prostu wmawiasz sobie i jemu że jest inaczej. Ale wiesz, niedługo się chłopak otrząśnie. I następna rzecz- to nie ja się na niego gapiłam tylko on na mnie. Nara - powiedziałam odchodząc.
Poszła za mną a następnie z całej siły uderzyła mnie w plecy. Bolało. Wkurzona zamachłam się i spoliczkowałam ją. Nie wiem od kiedy jestem taką fighterką ? Złapała się za policzek a potem usiadła na ławce. Uśmiechnęłam się wrednie i poszłam do domu. Do czego to doszło żeby się bić o jakiegoś kolesia ? Zaczęłam się zastanawiać . Natknęłam się jeszcze na Mateusza.

dziewczyna

 Zmierzył mnie wzrokiem po czym zaczął mnie atakować .
- Czemu uderzyłaś Werę ? Co Ci jest ? Nigdy nie byłaś taka - powiedział dość spokojnie.
- NIE BYŁAM TAKA ?! Skąd ty możesz wiedzieć ! Proszę Cię ! Zejdź mi z oczu. Nic nie pamiętasz, więc jak możesz wiedziać jaka byłam ?! - krzyczałam jak opętana.
-Coś tam pamiętam. Wiem że pamięć wraca mi kawałkami - powiedział cicho.
-Nie obchodzi mnie to ! Daj mi spokój ! - krzyknęłam.
-Co ci jest ?! Ania ! - złapał mnie za ramiona patrząc mi w twarz. 
Nie spojrzałam mu w oczy. Zastanawiałam się chwilkę.
- Zmieniłaś się .. - odezwał się.
- Nie, ja się nie zmieniłam. Po prostu nie jestem już twoja - powiedziałam bez zastanowienia. 
Zabrakło mu argumentów. Wygrałam. Puścił mnie po czym wściekły poszedł do swojej dziewczyny. Byłam dumna z siebie. Powiedziałam to ! Nareszcie. Od razu poszłam do Dominika i opowiedziałam mu wszystko. 


Serce


Kochani !

Wiem, znowu was przepraszam :(
Postaram się dodawać częściej rozdziały.
Komu się podoba - komentarz :)

Pozdrawiam, Czekoladova ♥

5 komentarzy:

  1. Mnie !
    Jak zawsze ;>
    Może zerkniesz i mój bloog też skomentujesz i zostaniesz? bolesna-prawda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne jak zawsze. ;]
    Czekam na kolejny ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Wciągnęła mnie ta historia :) Pisz częściej, bo moim zdaniem masz talent ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wreszciee :3 Miałaś mi pokazać już tydzień temu :c XD

    OdpowiedzUsuń