piątek, 21 września 2012

Rozdział 37




Nagle obudziłam się bardzo przestraszona. Kolejny koszmar na jego temat. Tym razem śniło mi się że umarł, a nie stracił pamięć. Zaczęłam się zastanawiać, co by było gdyby naprawdę umarł. Czy byłabym bardziej smutna niż aktualnie jestem ? Chyba jednak lepiej żeby było tak, jak jest. Bo gdyby umarł, nie dowiedziałabym się że wolał jednak ją ... Ale teraz będzie szczęśliwy, znowu muszę o wszystkim zapomnieć. Znowu muszę się pogodzić z tym jak postąpił. ZNOWU muszę przestać kochać. Trochę mi źle, a nawet bardzo. Nie mogę znaleźć sobie miejsca, cały czas chce mi się płakać, a przecież muszę jakoś żyć, funkcjonować. Wstałam pomimo piątej rano i poszłam do swojej biblioteki. Szukałam jakiejś książki na pocieszenie czy coś, ale każda była o miłości. Zaczęłam coś czytać, ale nie mogłam się skupić. Cały czas myślałam tylko o tym, że on mnie nie chce, że już mnie nie kocha, że jednak woli ją. Zdenerwowałam się. Wszystko co leżało na biurku znalazło się na podłodze. Zakryłam rękami twarz przecierając mokre powieki. Zwinęłam rolety spoglądając przez okno. Wszystko wydawało się strasznie szare i smutne, przerażało mnie to. Tak, miałam depresję.



Po zimnym prysznicu ubrałam się pośpiesznie i wyszłam na spacer z psem. Podążałam przed siebie nie zastanawiając się gdzie dojdę. Widziałam go, mówił do mnie. Trzymaliśmy się za ręce, szeptał mi do ucha że mnie kocha, tylko mnie. Potem prowadził mnie przez życie trzymając za rękę. Miałam zwidy. A raczej widziałam to, co działo się w przeszłości. Miałam dość, przecież nie chcę już o nim myśleć. Jak zapomnieć ? Jak znowu być szczęśliwą ? Bez niego ? Nie potrafię ...

Poszłam do Karoliny, otworzyła mi drzwi. Stała przede mną w dużej czarnej koszulce z jakimś kolorowym nadrukiem i w czarnych bokserkach.
- Hej ... - powiedziałam zgaszona trzymając psa na rękach.
- Hej, coś się stało ? - zapytała od razu.
- Tak. Przepraszam że tak wcześnie ale nie mogłam spać, wstałam już o 5 - powiedziałam zmieszana.
- Spoko, jestem sama. Wchodź - uśmiechnęła się.
- Wiesz, dawno nie gadałyśmy i jakoś czuję że Cię zaniedbałam - wyżaliłam się.
- Nie wiem, ważne że przyszłaś - powiedziała siadając na sofie.
- Mateusz stracił pamięć - powiedziałam jak na pogrzebie.
- Jak to ? - zapytała ze zdziwieniem.
- Nie pamiętał mnie, a ją pamiętał ... - posmutniałam jeszcze bardziej.
- Ja pierdole ... - przeklnęła.
- Mhm, to już bez znaczenia. Nie rozmawiajmy o tym. Mam niezłą depresję, Dominik zaproponował mi wyjazd na tydzień. Myślisz żeby jechać ? - zapytałam.
- Myślę że tak. Ja wiem, że ty coś do niego czujesz, ale nie da się tego nazwać. Jedź, będzie Ci lepiej. Zapomnisz szybciej. Tzn, przestaniesz o tym myśleć - doradziła.
- Masz rację. Trzeba tylko przekonać rodziców - powiedziałam.
Obejrzałyśmy film u Karoliny, kropka położyła się spać obok szafy. Spotkanie z Karoliną poprawiło mi humor, było lepiej. W końcu zadzwonił telefon - Mama.
- Ania, gdzie jesteś tak wcześnie rano ? - zapytała.
- Jestem u Karoliny. Będę o 12 w domu - odpowiedziałam tak, aby nie zorientowała się że jestem smutna.
Rozłączyłam się, i kontynuowałam oglądanie filmu. Karolina martwiła się o mnie, widziałam to po jej wyrazie twarzy. Bała się że zrobię coś głupiego, ale nie miałam zamiaru. Raz się pocięłam i to było złe.
Wróciłam do domu na obiad. Mama uśmiechała się do mnie żeby mnie pocieszyć. Było dobrze. Czułam się lepiej.
- Widziałaś ? - zapytała tajemniczo.
- Ale co ? - zapytałam.
- List ze szkoły ? - zapytała z szerokim uśmiechem.
- Dostałam się ?! - zapytałam.
- Tak ! - powiedziała mama.
Zapomniałam o smutku, przytuliłam się do mamy z uśmiechem. Moje marzenie się spełniło. Dostałam się do szkoły fotograficznej. Od razu zadzwoniłam do Dominika i Karoliny. Dominik zaprosił mnie do kina, więc bez zastanowienia - zgodziłam się. Przez pół godziny szukałam w co się ubrać. W końcu zdecydowałam się na kolorową sukienkę w kwiaty i czarne baleriny. Dodałam kilka dodatków i zakręciłam włosy.


Przed domem czekał już Dominik. Miał na sobie czarne wąskie spodnie i niebieską koszulę w kratę. Powalał wyglądem. Powstrzymałam się od otworzenia ust. Podeszłam do niego bez zastanowienia. Pocałował mnie w policzek, po czym przytulił się do mnie. Czułam jego ciepły oddech na szyi, musiał się nieco schylać. Był wyższy ode mnie o 15 cm, natomiast Mateusz o zaledwie 5 cm. Zawsze pociągali mnie faceci którzy są tak wysocy że trzeba stać na palcach.
- Pięknie wyglądasz - powiedział, a moje kąciki ust mimowolnie uniosły się ku górze.
- Dziękuję - odpowiedziałam.
- Lecimy na przystanek. Na co idziemy ? - zapytał.
- Coś śmiesznego, nic romantycznego.
- Okej. Ted ? - zaproponował .
- To jest romantyczne, ale okej. Niech będzie - uśmiechnęłam się.
Jechaliśmy autobusem zaledwie piętnaście minut. Podczas hamowania autobusu wpadłam na Dominika, było fajnie. Uśmiechnął się tajemniczo, i niby przypadkiem przytulił mnie. W końcu dojechaliśmy. Weszliśmy do centrum handlowego i pojechaliśmy na ostatnie piętro. Dominik chciał dwa miejsca, kasjerka zmierzyła mnie i jego wzrokiem i zapytała ,, Zapewne kanapa dla państwa ? " . Dominik nie protestował, wziął bilety i udaliśmy się do sali ... Zajęliśmy miejsca na środku w przed ostatnim rzędzie. Film się zaczął , a sala pusta. Zorientowałam się, że jesteśmy sami na całej sali. Było cudownie. Przez godzinę oglądaliśmy w skupieniu film. W końcu Dominik strasznie mi się przyglądał. Spojrzałam na niego i zobaczyłam jego cudowne brązowe jak czekolada oczy. Niewinnie przybliżył się lecz ja odwróciłam głowę skupiając się na filmie. W pewnym momencie Dominik złapał mnie za rękę. Oszołomiona spojrzałam na niego. Przybliżył się do mnie, czułam jego oddech. Nie byłam w stanie nic powiedzieć. Przybliżał się coraz bardziej . Nasze usta stykały się.



Przepraszam !
Tak zabijcie mnie ....
Nie miałam czasu , ani weny na rozdział.
Ten jest bardzo krótki, ale chciałam już wam coś wstawić.
Dzięki za prawie 3 000 wyświetleń i 20 obserwatorów ♥

Pozdrawiam .


5 komentarzy:

  1. Bardzo smutny początek, a końcówka bardzo intrygująca :> Podoba mi się ^^

    Zapraszam do mnie - bolesna-prawda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne...! zapraszam wszystkich do mnie http://nie-ma-fajnej-wolnej-nazwy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne!! a ten Wojtek - a raczej Eduardo Surita <3

    OdpowiedzUsuń