
Gdy wysiadłam z samolotu była zaledwie 5 rano. Poszłam na pierwszy autobus jaki przyjechał i pojechałam do domu. Później musiałam dojść jeszcze na nogach kawałek. Byłam przekonana że zaskoczę Dominika, Karolinę, Pawła, Alicję ... Gdy zobaczyłam swój dom poczułam się lepiej. Zawsze to miejsce było dla mnie czymś najlepszym na świecie. Cichy, przytulny, rodzinny dom. Po znalezieniu kluczy weszłam do środka i od razu położyłam się spać. Gdy wstałam była już godzina 11. Napisałam SMS-a do Dominika z pytaniem gdzie się znajduje. Okazało się że jest w parku z Alicją. Ubrałam się w trybie ekspresowym i pobiegłam do parku. Stałam za drzewem tak że prawdopodobnie nie było mnie widzieć. Co ja do cholery robię ? Przecież ja mu ufam. Stali naprzeciwko siebie, Alicja trzymała jego rękę. Zesztywniałam. Po chwili zobaczyłam jak przytula się do niego. Stanęłam jak wryta. Jedna łza poleciała, potem druga ... znowu. Gdy się od niego odkleiła Dominik spojrzał w moją stronę. To koniec. Zobaczy mnie, zdziwi się, powie że mu nie ufam i że go śledzę. Ale ja przecież chciałam zrobić mu niespodziankę. Stałam prawie na baczność i patrzyłam mu w oczy. Spojrzał na Alicję, powiedział coś do niej i zaczął biec w moją stronę. Ona natomiast usiadła na ławce i patrzała na mojego chłopaka.
- Kochanie, co ty tu robisz ? - zapytał jakby nic nigdy się nie stało.
- Przyleciałam dla Ciebie, idioto ! Ale dla Ciebie to nic nie znaczy. Ty natomiast siedzisz sobie codziennie w parku ze swoją przyjaciółką która Cię kocha, i wyobraża sobie Bóg wie co a ty zamiast to przerwać przytulasz ją. Wy tak codziennie ? Serio ?
Odwróciłam się i szybkim krokiem szłam w stronę domu.
- Ania ! Zaczekaj ! - krzyczał za mną po czym dogonił mnie.
Jedną rękę położył na moje biodro, a drugą na ramię. Chwyciłam go mocno za szyję, stanęłam lekko na palcach i przytuliłam się z całej siły.
- Przecież wiesz że ja tylko Ciebie ... - szepnął.
- Co mnie ? - zapytałam.
- Kocham.
- To dlaczego spotykasz się z nią ? - zapytałam spoglądając na Alicję która dokładnie mi się przyglądała.
- Nie chcę jej zranić. Próbowałem jej powiedzieć że nic z tego nie będzie, że ja mam dziewczynę i że ja tylko ją lubię. Ale ona za każdym razem płacze gdy tylko mnie widzi z Tobą, albo gdy mówię jej że musi się pogodzić z tym jak jest ...
- Rozumiem ją. Ale musisz się z nią obściskiwać na środku parku ? Ja się z Pawłem tak nie obściskuję, ani z żadnym innym facetem. - spojrzałam w ziemię gdy tylko przypomniał mi się Max.
- Masz rację, przepraszam.
Spojrzałam w jego ciemne czekoladowe oczy i pocałowałam go mocno w usta. Trwało to kilka minut, później złapał moją rękę i szliśmy razem przez park. Szczęśliwi. Gdy obróciłam się zobaczyłam że Alicji już nie ma. Jest tylko pusta ławka i smutek jaki kiedyś również musiałam znosić.
Następnego dnia z samego rana przyszedł do mnie Dominik. Mieliśmy cały dom dla siebie, a rodzice mieli wrócić dopiero za trzy dni. Postanowiliśmy że Dominik wprowadzi się do mnie na te kilka dni i pobędziemy więcej ze sobą. Około 12 zadzwonił do mnie Max.
- Cześć. Dzwonię żeby zapytać co u Ciebie i jak minęła Ci podróż ?
- Hej, dzięki że pytasz. Podróż minęła dobrze, już się wyspałam i jestem już w domu.
- Ja już umieram z tęsknoty ...
- Max, przestań. Wiesz, że to bez sensu.
- Nie mów tak. To nie jest bez sensu. Miłość nie jest bez sensu.
- A nieodwzajemniona miłość ? - zapytałam z wahaniem.
- Ja poczekam na Ciebie ...
- Zapomnisz o mnie szybciej niż Ci się wydaje i będziesz szczęśliwy. Bardzo szczęśliwy, zobaczysz.
- Nie będę.
- Przestań tak mówić. - zrobiło mi się smutno, gdy przypomniałam sobie że mnie też kiedyś ktoś nie chciał ...
- Jak można być szczęśliwym, nie będąc z osobą którą się kocha ? - zapytał powoli.
- Nie można ...
- Kochanie, z kim rozmawiasz ? - zapytał Dominik który przed chwilą wyszedł z łazienki.
- Z Karoliną. Właściwie to już nie rozmawiam. - powiedziałam naciskając czerwoną słuchawkę.
- To co dziś robimy ? - zapytał z uśmiechem.
- W zasadzie, to nie mam ochoty na nic oprócz przytulania się do Ciebie.Bardzo się za Tobą stęskniłam Dominik ...
- Ja za Tobą też skarbie - powiedział przytulając mnie mocno do siebie.
Potem leżeliśmy w salonie i przytulaliśmy się. Gdy zrobiliśmy się głodni, postanowiliśmy ugotować coś razem. Wybraliśmy spagetti. Było bardzo miło. Po zjedzeniu tego jakże pysznego obiadu odczytałam SMS'a od Max'a. ,, Nie wiedziałem, że mam na imię Karolina. Rozumiem że twój chłopak nic o mnie nie wie, i o naszym pocałunku też nie. Powinnaś powiedzieć mu prawdę. Bo jak dowie się przypadkiem, to Cię zostawi ... ''

- Cześć. Dzwonię żeby zapytać co u Ciebie i jak minęła Ci podróż ?
- Hej, dzięki że pytasz. Podróż minęła dobrze, już się wyspałam i jestem już w domu.
- Ja już umieram z tęsknoty ...
- Max, przestań. Wiesz, że to bez sensu.
- Nie mów tak. To nie jest bez sensu. Miłość nie jest bez sensu.
- A nieodwzajemniona miłość ? - zapytałam z wahaniem.
- Ja poczekam na Ciebie ...
- Zapomnisz o mnie szybciej niż Ci się wydaje i będziesz szczęśliwy. Bardzo szczęśliwy, zobaczysz.
- Nie będę.
- Przestań tak mówić. - zrobiło mi się smutno, gdy przypomniałam sobie że mnie też kiedyś ktoś nie chciał ...
- Jak można być szczęśliwym, nie będąc z osobą którą się kocha ? - zapytał powoli.
- Nie można ...

- Z Karoliną. Właściwie to już nie rozmawiam. - powiedziałam naciskając czerwoną słuchawkę.
- To co dziś robimy ? - zapytał z uśmiechem.
- W zasadzie, to nie mam ochoty na nic oprócz przytulania się do Ciebie.Bardzo się za Tobą stęskniłam Dominik ...
- Ja za Tobą też skarbie - powiedział przytulając mnie mocno do siebie.
Potem leżeliśmy w salonie i przytulaliśmy się. Gdy zrobiliśmy się głodni, postanowiliśmy ugotować coś razem. Wybraliśmy spagetti. Było bardzo miło. Po zjedzeniu tego jakże pysznego obiadu odczytałam SMS'a od Max'a. ,, Nie wiedziałem, że mam na imię Karolina. Rozumiem że twój chłopak nic o mnie nie wie, i o naszym pocałunku też nie. Powinnaś powiedzieć mu prawdę. Bo jak dowie się przypadkiem, to Cię zostawi ... ''

Cześć !
Wróciłam z wakacji :) Mogę dalej dla was pisać, choć wiem, że robię to coraz rzadziej.
Po prostu brakuje mi pomysłów na kontynuowanie tej książki.
Być może niedługo ją zakończę i zacznę zupełnie nową w formie pamiętnika.
Zawsze chciałam spróbować czegoś takiego.
Ale potrzebuję soldnego pomysłu.
Pozdrawiam i dziękuję za ponad 8 tysięcy wyświetleń ! ♥
Czekoladova :*
rozdział genialny :*
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny :)
Szkoda, że nic tu nowego nie ma :(
OdpowiedzUsuńEwa
Przepraszam, ale nowa szkoła, nowe życie.
Usuńczy będziesz jeszcze dodawać jakieś rozdziały ?
OdpowiedzUsuńTak będę.
Usuńmoże być napisała post o tym czy będziesz dalej pisać czy może już zupełnie zapomniałaś o czytelnikach....
OdpowiedzUsuńprzydało by się chociaż słowo wyjaśnienia...
Przepraszam. Oczywiście że o was nie zapomniałam. Ostatnio dużo się dzieje, i skupiłam się na nauce. W liceum jest naprawdę ciężko i dlatego mnie tu nie ma. Ale postaram się w ten weekend coś napisać. Mam nadzieję że dam radę.
UsuńSzkoda, że nic nie ma. Rozumiem, że nowa szkoła, ale tak jest zawsze. Gimnazjum - nauka, liceum - straszą maturą, studia - nie chce mi się bawić w pisanie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, bo miałaś wielki potencjał i jak widać czytelników.
Pozdrawiam!
Wiem, cieszę się ogromnie że ktoś w ogóle to wszystko czyta. Przepraszam że was zawiodłam. Postaram się wrócić z nowymi rozdziałami jak najszybciej. Niedługo święta więc będę miała bardzo dużo czasu na pisanie ;*
Usuń