- Ale to nie możliwe. Przecież ja najzwyczajniej w świecie panikuję ! - wrzasnęłam.
- Spokojnie. Za bardzo się przejmujesz - pocałował mnie w czoło.
- Masz rację, kocham Cię - szepnęłam.
- Ja Ciebie też- powiedział słodko.

- Dominik, o której mamy w końcu ten pociąg ? - zapytałam nagle.
- Ostatni jest o 22.15 ale to chyba za późno, więc pojedziemy 20.42 - uśmiechnął się.
- Ważne, żeby mama spała jak przyjadę. Wtedy zakończę ten piękny dzień bez awantury - zaśmiałam się.
- Masz rację, że to piękny dzień - stwierdził po czym wziął mnie na ręce i położył na łóżku. Całował mnie delikatnie i nie chciał przestać - był uzależniony, tak jak ja. Była dopiero dwunasta a my leżeliśmy w łóżku tacy senni. Gdy zasnął przytulony do mnie obserwowałam każdy detal jego twarzy. Mocne promienie słońca przenikały jego skórę. Było tak gorąco, że nawet koc nie był potrzebny. Po chwili ja również zasnęłam. Obudziłam się dwie godziny później zupełnie nieprzytomna. Spać w dzień ? Kto by pomyślał. Dominik był już w łazience pod prysznicem. Przez chwilę pomyślałam o czymś erotycznym a potem postanowiłam że spełnię swoje myśli. W końcu to ostatni dzień ! Trzeba zrobić coś szalonego. Zdjęłam z siebie szlafrok po czym cichutko weszłam do łazienki, a potem do kabiny prysznicowej. Dominik spojrzał na mnie zdziwiony po czym zamknął drzwi i pocałował mnie.

- Mycie włosów było banalne, chcesz prawdziwe wyzwanie ? - uśmiechnął się.
- Dawaj !
- Spróbuj mnie ogolić tak żebym nie miał żadnego zacięcia.
To było trochę trudne ale nałożyłam na jego twarz piankę a potem starannie usuwałam zarost nad ustami, na brodzie itd. Jednak jedno zacięcie wstąpiło. Wysuszyliśmy się szybko, zrobiłam sobie makijaż i ubrałam krótkie czarne spodenki, czerwone trampki i bokserkę. Zrobiłam na obiad pizzę - jedyna rzecz która została w lodówce. Dominik wziął mój aparat i przeglądał zdjęcia, co drugie komentował. Albo powtarzał ,, kiedy zrobiłaś mi to zdjęcie ? " ,, o ! to znowu ja ". Śmiałam się z niego niesamowicie. Po zjedzeniu obiadu zaczął mnie trochę boleć brzuch i zaczęliśmy się strasznie nudzić. Postanowiliśmy że pojedziemy wcześniej do domu - 18.09. Obejrzeliśmy sobie jeszcze jakiś krótki film, potem spakowałam wszystkie kosmetyki i akcesoria z łazienki. Zabraliśmy torby, zamknęliśmy drzwi i wyszliśmy ... Raj się skończył.

- Tak ?
- Jedziecie juz do domu ? Za ile będziesz ? - pytała.
- Jedziemy, za jakieś pół godziny będę w domu. Mam się bać ? - zaśmiałam się.
- Nie sądzę, postanowiliśmy z tatą że nie damy Ci kary ale więcej nie chcemy widzieć takich numerów.Zresztą porozmawiamy sobie w domu. Do Zobaczenia.
- Cześć.
Ostatnie zdanie zabrzmiało dosyć groźnie, ale nie przejełam się zbytnio. Czytałam jakąś gazetę, i W końcu pociąg stanął. Wysiadliśmy na peron. Jeszcze tylko dziesięć minut i będę w domu ...

Kochani.
W końcu znalazłam czas żeby coś napisać. Wiem że krótki, ale następny dodam w nowym tygodniu.
Ostatnio byłam na dniach otwartych - muszę wybrać szkołę
i strasznie się waham. Mam dwie na oku. Za miesiąc egzamin.
Nauczyciele szaleją. Mnóstwo nauki. W niedzielę wielkanocną
wyjeżdżam na dwa dni do Bielska.
Pozdrawiam, Czekoladova :)
A już myślałam że w tym miesiącu nie napiszesz żadnego rozdziału, a tu prosze :D Tylko szkoda, że taki krótki :c
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę sie doczekać kolejnego : )
OdpowiedzUsuńpoprisimy jednak troszeczkę dłuższy :)